Witamy na stronach L-earn.net
Zamów Newsletter
e-mail
              Zakupy                  
ZAINWESTUJ W SIEBIE!


Zaloguj się
Login
Hasło
Nasze menu
Ponad 500 artykułów - patrz Działy i pod-działy
------------------
Nowości i kronika
WPROWADZENIE (strona główna)
English summary
Rozwój osobisty
Książki Anny
Wybrane artykuły Anny
Listy do Anny
Pomoce motywacyjne
Archiwum DobryTydzień
Zamów Dobry TYdzień
Świat uczuć
Organizacja siebie=efektywność
Zarządzanie wiedzą
O myśleniu
Sprawności umysłowe
NLP
Relaks, zdrowie, ćwiczenia
Uczenie się
Kursy, seminaria,... >>>
e-Biznes
ePraca
Prezenty !
Polecamy
Różne
Rozrywka
Linki
Mój blog
Księga Gości
Stopka
  Dźwignia


Dźwignia

Pojęcie dźwigni z mechaniki jest nam wszystkim znane.

Popularne jest też powiedzenie "Reklama dźwignią handlu". To jest zrozumiałe, że reklama wspomaga handel, a im lepiej przeprowadzana kampania marketingowa/reklamowa i im lepsze reklamy, tym efekt dźwigni lepszy.

Zjawisko dźwigni marketingowej (ang. marketing leverage) wykorzystują marketerzy, którzy potrafią umiejętnie tworzyć i testować swoje reklamy i podnosić ich skuteczność. Dzięki temu, można reklamować się nawet za darmo. Wystarczy opracować kampanie reklamowe, które przyniosą zysk większy niż koszt powierzchni reklamowej. Drugim krokiem jest zwiększanie zysku. Jeśli zapłacisz 100 złotych za reklamę, może ona Ci zarobić 10, 100, 1000 a nawet więcej złotych. Wszystko zależy od jej skuteczności kampanii i samej reklamy. Chociaż sporo jest teorii na ten temat, to warto często przeprowadzać badania skutków reklamy, sondować opinie klientów - wyniki są czasem zaskakujące.

Ale idea dźwigni znajduje zastosowanie w wielu innych dziedzinach, prawie zawsze w powiązaniu z efektywnością działania.

Chyba najogólniejsze jest pojecie dźwigni organizacji, ponieważ zawiera w sobie różne dźwignie specyficzne.

Organizacja to miedzy innymi planowanie. Dzwignia planowania polega na tym, że pomimo iż samo planowanie zajmuje czas, to potrafi zaoszczędzić w działaniu o wiele więcej czasu, niż gdy działamy bez planowania. Praktycy mówią o dźwigni praktycznie czterokrotnej, tj. oszczędzamy w efekcie 4 razy więcej czasu niż przy działaniu chaotycznym.

Dźwignia lidera

Jeden dobry lider potrafi wykrzesać z ludzi tyle energii, co stu menedżerów i tysiąc szefów. Lider to lokomotywa organizacji. Dlatego ze słowem lider kojarzy się też pewna siła, moc. Dowodzą tego liczne przykłady z historii. Porywający przywódcy z charyzmą. Osiągnięcia na pograniczu magii. To dopiero przełożenie! Fakt ten powinien nas utwierdzić o roli ducha w naszej efektywności.

I ludzie. Postawy, decyzje, systemy wartości i działania to są faktyczne źródła efektów pracy człowieka. Dlatego lider koncentruje swe myśli, intencje i działania głównie na ludziach, a nie na procedurach, czy technologii.

Jednak - istnieją pewne obiektywne, a przynajmniej statystyczne prawa o charakterze technicznym, które pasują do pojęcia dźwigni.

Zasada Pareto (80-20)

Czyż nie przyszła Wam właśnie ona do głowy? Prawie każdy o niej słyszał, ale czy stosujemy ją w praktyce?

Zacytuję fragmenty z książki "Co robić, żeby jak najwięcej zrobić w ciągu dnia " Peg Pickerning.

"Mniej niż 20% ludzi zajmujących się sprzedażą generuje ponad 80% przychodów całej firmy. Jesteś menedżerem? Prawdopodobnie 20% twoich podwładnych jest przyczyną 80% wszystkich problemów, z jakimi się borykasz, i wymaga 80% czasu przeznaczonego dla wszystkich. Pracujesz charytatywnie? Jeśli tak, to z pewnością zgodzisz się, że mniej niż 20% ludzi wykonuje ponad 80% wszystkich działań....
Przyjrzyj się swoim listom zadań. Około 20% najważniejszych zadań przynosi 80% zysków z twojej pracy. W dodatku w wielu wypadkach pierwsze 20% czasu spędzonego nad zadaniem będzie stanowić o 80% rezultatów.
W regule 80-20 ważne jest to, że działa ona w dwie strony: jeśli 20% działań stwarza 80% wyników, pozostałe 80% działań przynosi w sumie tylko 20% wyników. Cóż za ogromna strata czasu i energii!"

Jest to więc dzwignia 4:1 - sztuka polega tylko na tym aby rozróżniać, co jest tą dłuższą stroną dźwigni.

Dźwignia informacyjna

Informacja jest dziś mocarzem. Kto posiada lepszą (prawdziwszą, bardziej na temat), szybszą i wartościową (czytaj "profitową" lub polityczną) informację, ten uzyskuje dzwignię o niesamowitym przełożeniu.

Dźwignie finansowe (financial leverage).

To już dość specjalistyczne terminy stosowane w bankowości i zarządzaniu przedsiębiorstwami.

Zjawisko dźwigni finansowej związane jest z wykorzystaniem kapitałów obcych w celu podniesienia efektywności wykorzystania kapitałów własnych. Dodatni efekt dźwigni finansowej występuje, gdy w miarę powiększania się udziału obcych kapitałów w finansowaniu majątku rośnie stopa zyskowności kapitałów własnych (przy stopie odsetek od zaciągniętych kredytów niższej od zyskowności majątku przedsiębiorstwa). Miarą zmiany rentowności kapitału własnego, wywołanej zwiększeniem zysku (EBIT) o określony procent, jest tzw. stopień dźwigni finansowej, obliczany według równania:

%D r
DFL = -------------
%D EBIT
gdzie: DFL - stopień dźwigni finansowej (degree of financial leverage), % D r - procentowy przyrost rentowności kapitału własnego, % D EBIT - procentowy przyrost zysku operacyjnego (przed spłatą odsetek i opodatkowaniem) EBIT (0) - poziom zysku przed spłatą odsetek i opodatkowaniem według stanu bazowego O (d) - odsetki od kapitału obcego.

Ponieważ może to być mało zrozumiałe dla codziennej praktyki, podam obrazowy przykład dźwigni finansowej stosowanej w inwestycjach.

Wyobraźmy sobie, że inwestor może kupić nieruchomość za 500 000 zł i że przynosi ona zysk na poziomie 36 000 zł w skali rocznej. Oznacza to, że rentowność inwestycji wynosi 7,2% (=36 000 zł / 500 000 zł).

Jeżeli inwestor wyłoży całe 500 000 zł ze środków własnych, to zrealizuje zysk na poziomie 7,2%, czyli 36 000 zł. Innymi słowy, rentowność kapitału własnego (ROE) w tej inwestycji wyniesie 7,2%.

A gdyby nasz inwestor wykorzystał kredyt hipoteczny przy finansowaniu tego mieszkania? Zarobiłby więcej, czy mniej? Chciałoby się powiedzieć, że mniej, bo przecież zapłaci bankowi odsetki, ale czy na pewno? Spójrzmy na kalkulację:

Inwestor kupuje to samo mieszkanie, ale tym razem z własnych środków płaci tylko 10% ceny, czyli 50 000 zł. Pozostałe 450 000 zł sfinansowane zostaje kredytem hipotecznym - powiedzmy we frankach szwajcarskich, którego całkowity koszt w skali rocznej wynosi 3% kwoty kredytu. Co dzieje się dalej z zyskiem? Z 36 000 zł inwestor będzie musiał zapłacić bankowi 13 500 zł (=3% x 450 000 zł). Pozostanie mu wiec 22 500 zł.

Mierząc rezultat tej inwestycji w wartościach bezwzględnych jest to zdecydowanie mniej niż w pierwszym scenariuszu. Z drugiej jednak strony - jeśli odniesiemy ten wynik do kapitału własnego inwestora - to okaże się, że środki własne zainwestowane w tę nieruchomość przyniosły zwrot na poziomie 45% a nie 7,2%.

W takim razie inwestora zarobił więcej czy mniej? Pamiętajmy, że najbardziej ograniczonym zasobem, jakim dysponuje inwestor są jego środki własne. Najważniejsze w inwestowaniu jest, aby generowały one jak największy zysk - innymi słowy inwestorowi powinno zależeć na maksymalizacji rentowności kapitału własnego (ROE). Dlatego scenariusz z wykorzystaniem kredytu hipotecznego jest dużo bardziej korzystny, ponieważ daje mu możliwość zarobienia 45% z zainwestowanego kapitału i pozostawia jeszcze niewykorzystane 450 000 do zainwestowania w kolejne przedsięwzięcia.

Czy powyższy przykład nie jest dla niektórych dźwignią informacyjną?

Dostrzegajmy i stosujmy dźwignie, by wspomóc swoją efektywność!

Leszek Korolkiewicz - redaktor L-earn.net

Szukaj w serwisie

Szukanie w sieci (Google)
zaawansowane

w polskim internecie
za granicą
 

skok na str. startową

jest cenne!

e-publikacje!
ipe
wysylkowa

Powiadamiacz

Powiadom znajomego o tym serwisie!
(wpisz adres e-mail znajomego; będziesz mógł jeszcze zredagować wiadomość)

powiadom.4free.pl



Copyright 2003-08 Leszek Korolkiewicz
info (at) L-earn.net.
Kontakty    O nas   Polityka prywatności    Współpraca    Prawa autorskie  Autorzy  Licznik od 2.2005:

Aktualny PageRank strony L-earn.net dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO